Wreszcie – po raz pierwszy w 2016 roku – spotkałyśmy się w Dyskusyjnym Klubie Książki dla Młodzieży. Tematem była powieść Olgi Tokarczuk „E.E.”.
To jedna z tych książek, które na pewno pozostaną w pamięci i podobnego zdania były klubowiczki, które żywo i z pasją rozprawiały o lekturze. W grudniu 2015 roku, Gabrysia Żok, stały sekretarz naszej grupy, otrzymała wyróżnienie za recenzję „E.E.” w konkursie „Moje literackie fascynacje”, organizowanym przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną im. Zbigniewa Herberta w Gorzowie Wielkopolskim. Gabrysia zgodziła się, by jej recenzję opublikować na naszej stronie. Poniżej tekst:
„Och, ludzie ciągle potrzebują rzeczy niezwykłych, cudów, szaleństw. I po co? Żeby z jeszcze większą gorliwością akceptować swoje zwyczajne życie.”
Autorką „E.E” jest podwójna laureatka Nagrody Literackiej „Nike” Olga Tokarczuk. Jest to druga w dorobku pisarki powieść, wydana w 1995 roku.
Akcja utworu rozgrywa się na początku XX wieku w niemieckim Wrocławiu. Główną bohaterką jest Erna Eltzner. Córka byłej aktorki i właściciela tkalni. Ma dwie starsze siostry, dwie młodsze siostry bliźniaczki oraz brata. Ojciec to rodowity Niemiec, matka Polka ze Śląska. Erna wiedzie zwykłe życie piętnastolatki. Do czasu pewnego rodzinnego obiadu. Od tego wydarzenia jej życie obraca się o sto osiemdziesiąt stopni. Dziewczyna staje się obiektem badań młodego studenta fizjologii – Artura Schatzmanna. Po feralnych wydarzeniach owego rodzinnego obiadu dziewczyną zaczyna zajmować się Walter Frommer – na co dzień urzędnik w magistracie – wprowadzając nastolatkę w kolejne etapy wiedzy spirytystycznej. Pani Eltzner zaczyna organizować seanse, których główną atrakcją staje się Erna. Za pomocą swoich zdolności midiumicznych Erna nawiązywała kontakt z duchami, przemawiała innymi głosami, odpowiadała na pytania zebranych. Seanse bardzo wyczerpywały dziewczynę. Postanowiono, że medium powinno odpocząć, więc w wakacje, wraz z resztą rodziny, dziewczyna udała się na wczasy do ciotki na wsi. Wówczas w życiu Erny zaszła zmiana. Stała się kobietą, a jej zdolności midiumiczne… No właśnie co się z nimi stało?
Na temat zdolności pisarskich Olgi Tokarczuk można napisać rozprawkę, ale ja postaram się zawrzeć to w kilku zdaniach. „E.E” to pierwsza powieść Tokarczuk, jaką przeczytałam i teraz wiem, dlaczego moja mama ją uwielbia. Pani Olga ma niezwykły styl. Mogłaby pisać o niczym, a na pewno byłaby to książka tak wciągająca, jak niejedna powieść sensacyjna. Można by sądzić, że powtarzające się opisy seansów spirytystycznych, których schemat jest taki sam od początku, są nudne, jednak mają w sobie coś takiego, co przyciąga czytelnika. Wciąga i nie pozwala odłożyć książki, nawet na czas parzenia kolejnego kubka herbaty. Najkrócej i najogólniej w świecie można powiedzieć, że pani Olga ma po prostu niezwykły talent, który rozwija i z którego korzysta.
Niezwykle cieszę się, że powieść ta znalazła się na liście naszego klubu. Mam nadzieję, że w przyszłym roku inna książka tej autorki będzie pozycja do przeczytania na nasze spotkania.





















