W rytm Skandynawii

 

W rytm SKandynawii

 „A po co nam zdjęcia?” – pyta jedna z użytkowniczek i dobrze wiemy, że ma rację. Spotykamy się, kiedy możemy, część z nas nie dociera: tym razem jednej z klubowiczek zepsuł się samochód.

W rytm Skandynawii na „Babskim poniedziałku”

„A po co nam zdjęcia?” – pyta jedna z użytkowniczek i dobrze wiemy, że ma rację. Spotykamy się, kiedy możemy, część z nas nie dociera: tym razem jednej z klubowiczek zepsuł się samochód. Zarytmiłyśmy się zbiorem Tove Jansson, pt. Wiadomość. Było warto, mimo że jedna z pań przyszła nastawiona bardzo bojowo – przeczytała kilka opowiadań, tekst ją znudził, miała wrażenie, że to zwykły bełkot. Jednak zjawiła się, żeby się pokłócić i wyobraźcie sobie… zmieniła zdanie. Postanowiła, że wreszcie przeczyta fińskie dzieło. Moja radość – moderatorki klubu w Kłodawie była niezmierna, ponieważ Wiadomość to – według mnie – credo mamy Muminków. Zresztą nie tylko ja miałam podobne odczucia. Także inne panie podzielały moją opinię, więc spotkanie trwało dłużej niż zwykle i wszystkie wyszłyśmy z biblioteki z uśmiechem na twarzach.